Mięta nie potrzebuje wiele, żeby poczuć się jak u siebie. Rośnie bujnie, lubi słońce, choć poradzi sobie także w lekkim cieniu. Nie trzeba być doświadczonym ogrodnikiem, by cieszyć się własną miętą! Latem najlepiej sięgać po nią prosto z ogródka. Kilka świeżych gałązek można wrzucić do dzbanka z wodą, dodać plasterki cytryny i garść sezonowych owoców.
Poza jej orzeźwiającym smakiem i aromatem warto stosować ją również w przypadku jakichś dolegliwości. Napary, olejki i herbaty z mięty sprawdzą się w przypadku zaburzeń trawienia (na niestrawność, wzdęcia czy nudności), inhalacji w razie kaszlu i przeziębienia, migren, nerwobóli czy nawet i zapalenia dziąseł i gardła. To wszystko dzięki jej właściwościom rozkurczającym, przeciwbakteryjnym, przeciwzapalnym, odświeżającym i łagodnie uspokajającym.
Badania wskazują, że mięta, zarówno pieprzowa, jak i inne jej odmiany, jest bogata w związki o właściwościach przeciwutleniających. Substancje te pomagają neutralizować wolne rodniki, które mogą przyczyniać się do procesów związanych ze starzeniem. Dzięki zawartości antyoksydantów mięta może wspierać ochronę organizmu przed skutkami stresu oksydacyjnego, który wiąże się z rozwojem chorób takich jak otyłość, miażdżyca czy niektóre choroby nowotworowe!
Mięta od lat znajduje zastosowanie również w domowej pielęgnacji. Ekstrakty oraz olejek miętowy są składnikami toników, szamponów, żeli pod prysznic i maseczek. Miętę można też wykorzystać w prostych, domowych sposobach pielęgnacji. To niewielki, naturalny akcent, który wnosi do codziennej pielęgnacji przyjemne uczucie świeżości. U nas możecie znaleźć ją w Hydrolacie miętowym, który sprawdzi się idealnie do pielęgnacji cery wrażliwej, zmęczonej, trądzikowej, tłustej i mieszanej!
A wy do czego jeszcze stosujecie miętę? Macie na nią jakieś domowe sposoby?