1. Chłodne kompresy, czyli pierwsza pomoc
Najprostsze, ale i naprawdę skuteczne. Namocz czysty ręcznik w chłodnej (ale nie lodowatej!) wodzie i przyłóż na poparzone miejsce na 10-15 minut. Powtarzaj kilka razy dziennie, skóra od razu odetchnie.
2. Jogurt naturalny, jako chłodząca maseczka
Zimny jogurt naturalny działa jak kojący opatrunek. Nałóż cienką warstwę na podrażnioną skórę, odczekaj 15 minut i delikatnie zmyj letnią wodą. Probiotyki i białka w jogurcie łagodzą stany zapalne i przywracają skórze komfort.
3. Aloes, zielony, glutowaty ratunek
Jeśli masz w domu roślinę aloesu, jesteś szczęściarą. Wystarczy rozciąć liść i nałożyć żel bezpośrednio na skórę. Działa przeciwzapalnie, chłodzi i wspiera regenerację. A jeśli korzystasz z gotowego żelu to wybierz taki bez alkoholu i zbędnych dodatków.
4. Kąpiel w płatkach owsianych
Zmiel trochę płatków owsianych i dodaj do letniej kąpieli. Owsianka łagodzi podrażnienia, nawilża i zmniejsza uczucie pieczenia. Idealne rozwiązanie, jeśli poparzenia są na większej powierzchni ciała.
5. Surowy ziemniak, czyli domowy kompres
Zetrzyj ziemniaka na tarce i przyłóż do skóry jak maseczkę. Skrobia działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia i przynosi natychmiastowe uczucie ulgi.
6. Woda, woda i jeszcze raz woda
Oparzona skóra oznacza odwodniony organizm. Nawet jeśli nie czujesz pragnienia, tym bardziej pij więcej wody. Dzięki temu szybciej wrócisz do formy, a skóra szybciej się zregeneruje.
A wszystko to, łączy w sobie nasze Mazidło Ziołowe. Koniecznie je wypróbujcie!
I na koniec...
Słońce potrafi być zdradliwe, ale nie musimy się go bać, wystarczy odrobina ostrożności. A jeśli już się zagapiłaś (każdej z nas się zdarzy, zwłaszcza mi nad wodą :P), nie panikuj, natura naprawdę zna się na rzeczy. Otwórz lodówkę, wyciągnij jogurt czy ziemniaka i daj skórze chwilę oddechu. A następnym razem... SPF 50, dobra?